Follow by Email

06.05.2011

Bą Bą i trochę dżinsu

Wczoraj wieczorem miałam pilny telefon. Koleżanka koleżanki jutro wychodzi za mąż (dzisiaj to doprecyzowałam, bo wczoraj zrozumiałam, że idzie do kogoś na ślub :))) i jej niespełna dwuletnia córcia potrzebowała jakiejś ozdoby na główkę. Usłyszałam, że mała ma sukienusię niekoniecznie najładniejszą, ale innej nie ma (różową). Przekazano mi również dane, że ma srebrne buciki, więc żeby wyglądała ślicznie musiałam poszukać czegoś na główkę pod kolor bucików. Najpierw szukałam w zasobach mojej Zuzi, ale nie znalazłam, potem otworzyłam moje taśmy, wstążki i tasiemki w poszukiwaniu. Do tego otworzyłam pudło z tkaninami i cudami wszelakimi. Myślałam, dumałam, aż w końcu EUREKA. Uznałam, że różowy i srebrny średnio współgrają i dzidzia musi jak dama wyglądać, więc zaczęłam ciąć, mierzyć i z duszą na ramieniu (nie miałam wymiarów) zaczęłam szyć. Po uszyciu pierwszej części padłam, więc dziś od rana kontynuowałam. Skończyłam po 15. Zajęło mi to kilka ładnych godzin, ale było warto :))) Po prostu uszyłam sukienkę. Wybrałam idealne tkaniny pasujące do srebrnych bucików. Miałam cały czas wątpliwości co do rozmiaru, bo szyłam zupełnie bez wykroju i wymiarów, ale ostatecznie sukienusia wyszła prima sort :)) Ja jestem zachwycona, bo to mój pomysł i moje wykonanie, a do tego barrrdzo mi się podoba. Trochę dziś wpadłam w samozachwyt i wyrwało mi się kilka razy, że jestem genialna, ale co tam. Wolno mi :)))
No to  może pokażę moje dzieło.

Sukienka bombka
 Bą Bą ( a tak sobie nazwałam:)

Przód i tył
Tył zapinany na guzik


Dolne łączenie tkanin obszyłam srebrną wstążką i na środku zawiązałam kokardkę.


A tu z Zuziową torebką. Pożyczyłyśmy oczywiście do kompletu :)


Sukienka już jest w rączkach właścicielki. Dostałam też zdjęcie ubranej dziewczynki. Udało się założyć :))
Mogła być troszkę większa, bo pojawiały sie trudności przy zakładaniu, ale po ich przejściu kiecka leży dobrze :) Cóż, jak na "kieckę od czapy" to i tak wyszło nieźle. Chyba mogę o sobie mówić "krawcowa" :)))
Cholera, co drugie zdanie gęba mi się śmieje.
Powstało kilka wniosków. Ten, że jestem genialna :), że zawsze warto mieć różniaste tkaniny i że nie warto chować maszyny, bo nigdy nie wiesz, kiedy się przyda :) Ja i tak nie chowam, ale wniosek jest.

***
Kupiłam tę tkaninę krótko po tym, jak dostałam maszynę. Taki trochę dżins, bądż jeans z odcieniem fioletu. Z dodatkiem strechu. Wymyśliłam sobie, że Zuzi kurtkę uszyję. I wzorując się na tej, którą już posiada machnęłam wykrój, wycięłam i pozszywałam. Na razie wygląda tak




Generalnie jest dobra, tylko przody ma za wąskie, ale to nie przeszkadza w niczym. Będzie marynara bez zapięcia, tylko czekam na wenę, co by tam w nią wpiąć, doszyć i doczepić. Jak w końcu się z nią uporam to naturalnie się pochwalę.
Tymczasem usypianie Zuzi przede mną, a potem....kupiłyśmy cudny len na sukienkę dla Zuzi, super dzianinkę na sukienkę dla mamusi (dla mnie znaczy) i czarną falbaniastą tkaninę, z której na pewno będzie bluzka dla mnie i pewnie spódnica dla małej. Same widzicie, że mam co robić :)))

Ściskam i buziaki wysyłam na wszystkie strony.







18 komentarzy:

  1. Sukienka wyszła ślicznie.
    No, plany to masz spore!
    Czekam na efekty;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Od ozdoby na główkę, do sukienki :))) Rewelacja !!! Kolejne plany zapowiadają się bardzo ciekawie :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem zabita! chyba bym sama na taki pomysł nie wpadła ;-) Zamiast różowej sukienki - tak cudna sukienka Bą-Bą! NO super wprost!
    Ma prawo gębusia Ci się śmiać ;-)))
    I całej reszcie sprostasz...
    Ściskam czule!

    OdpowiedzUsuń
  4. no dobra jesteś genialna:) aTwoje wnioski biorę sobie do serca i jak tylko będę mogła pędzę do sklepu z materiałami ( maszyna stoi nie chowana od jakiegoś czasu;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sukienka cukiereczek :))
    A co do wniosków to dodałabym jeszcze, że krawcowa z Ciebie na 100%, no i jeszcze projektantka w 100%.
    REWELACJA !!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję, dziękuję :)

    Barbaro, plany spore, ale bardziej bym się martwiła, gdybym nie miała ich wcale :)

    Marzycielko, to takie moje szerokie rozumienie zlecenia :)

    Inkwizycji, wysyłam zespół ratowniczy :) Chciałabym ze wszystkim tak lekko sobie radzić, jak z szyciem.

    April, sklep i siadaj do maszyny. Czekam na prezentację.

    Darias, 100% to za dużo, bo jeszcze nie wiem jak uszyć prześcieradło z gumką :) Ale ta "projektantka" mi pasuje :)

    Pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
  7. Pomysły masz niesamowite, a Bą Bą bedzie hitem wesela! Wnioski wysnułaś stanowczo właściwe. Tylko gdzie ta ozdoba do włosów?:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kasiu, faktycznie nie napisałam co z ozdobą na główkę :) Porzyczyłyśmy z Zuzią nasze spinki ze srebrnymi kokardkami, wysadzane cyrkoniami :) Taki bling-bling na dodatek :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Jaka piękna! :D
    Cudeńko :)))

    OdpowiedzUsuń
  10. powtórzę co powyżej: bardzo łądna sukieneczka; wymyśliłaś to świetnie. Torebka pasuje idealnie.

    Anka

    OdpowiedzUsuń
  11. sukienka genialna!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! (czy satysfakcjonuje Cię ta ilość wykrzykników ;)?) czekam na resztę tego, co zaplanowałaś!

    OdpowiedzUsuń
  12. Normalnie mnie wcięło ! Opad szczeny do samych pięt ! Śliczna sukienka i naprawdę musisz mieć po prostu ogromny talent skoro bez niczego taką śliczność uszyłaś.

    Cmokaski

    OdpowiedzUsuń
  13. Kasia, Anka, dzięki śliczne :)

    Aga, o jeden wykrzyknik za mało, ale przy kolejnym wpisie nadrobisz :)))

    Mada, ja po prostu lubię kombinować :)

    OdpowiedzUsuń
  14. tysiąc pięćset sto dziewięćset razy lepsza niż wszechobecny róż :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zapraszam do wspólnej zabawy w wyszywanie wesołych myszek:) Może córci się spodobają?
    myszszeczkunia.blox.pl

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękna sukienka, aż normalnie z rozdziawiona buzia siedzę i się przyglądam. Na prawdę jesteś genialna. Dla mnie nawet na 200 %. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Sukienka piękna ..na taki pomysł nie wpadła by chyba nawet Ewa Minge..dobra z Ciebie projektantka,BRAWO!,ja bym z tym fantem miała kłopoty.Pozdrawiam ....

    OdpowiedzUsuń
  18. Madziu jak tak nie w temacie. Napisz do mnie proszę, bo coś ja nie mogę, link mailowy nie działa :(
    buziaki :***

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...