Follow by Email

26.05.2011

Czas najwyższy :)

Trudno powiedzieć, czy to zmęczenie materiału, czy brak czasu, czy ładna pogoda, ale coś trzymało mnie z dala od zakładki "nowy post" :) Produkcja jednak nie zwalnia. Ciągle coś szyję, ostatnio też wydziergałam małe co-nie-co. Tak sobie myślę, że życie bez uzależnienia jest ciężkie :) Palenie rzuciłam i dobrze mi z tym, ale łańcuchami musieliby mnie wiązać, żebym rzuciła maszynę razem z drutami i szydełkami w kąt. Wczoraj miałam kolejną wizytę w pasmanteri i znów kupiłam trzy piękne tkaninki. Bawełna na sukienkę dla Zuzika (czeka już tylko na wykończenie), jedwab na tunikę dla mnie i pięknie haftowany len, który miał być sukienką, ale plan się zmienił (o tym później). Przytargałam też, ku uciesze Zu, guziki Hello Kitty. Na pewno znajdą miejsce na sukience.
Dziś pokażę Wam kapelusik Zuzi wydziergany jakiś m-c temu. Bawełna, szydełko i trochę koralików.

A tu moja Niuńka (z sesji balkonowej)

Szydełko to jednak tylko przerywnik. Bardziej ciągnie mnie do maszyny, zresztą przecież to widać :) Pisałam, że mam len na kieckę dla Zu i w końcu udało mi się ją uszyć. Właściwie to już tydzień wisi w szafie. Szyłam ją dokładnie tak samo, jak tę pomarańczową w kwiatki, tylko zamiast gumki wciągnęłam lniany sznurek (czytaj: cienki pasek lnu), a rękawki zostawiłam luźne. Jestem zadowolona, tylko nastęnym razem kupię cieńszy len. Ten byłby lepszy na spódnicę (jest trochę za ciężki na taką sukienkę).
Zdjęcie na ludziu, tylko buźka trochę rozmyta :)



Nadszedł też dzień, że uszyłam kieckę dla siebie. Mega obcisła mini, z dekoltem, powiedziałabym głębszym niż wypadałoby założyć do pracy :) Prosty krój (zrobiony na podstawie posiadanej sukienki), tylko trochę się naprzeklinałam, bo to dzianina, która wymaga odpowiedniego zygzaka, żeby się nie marszczyć. Stąd ten glęboki dekolt. Nie chciało mi się wypruwać odszycia, to je wycięłam :D Uwaga, będą foty na ludziu, ale nie teraz, bo spacer wzywa.

Robię przerywnik i uciekam. Wrócę wieczorkiem.
Ściskam i pozdrawiam

2 komentarze:

  1. Ohoho! zaszalałaś, moja droga ;-))
    Czekam na tą kieckę mini-mini na ludziu ;-)) i ciekawam, czy jacyś faceci podczytują Twojego bloga i teraz się zastanawiają, jaki kolor tej sukienki ;-))
    A zdjęcie małej modelki urocze - wygląda jakby wirowała w tańcu ;-)
    Ściskam czule!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kapelusik Zuzi cudny, jak i sama modelka :)
    Sukienusia urocza i czekamy z niecierpliwością na kieckę :**

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...