Follow by Email

05.08.2011

Deburdelizacja, czyli ogarniam mój świat :)

Dziś zaczynam dzień od meeeeega uśmiechu :D
Darias, odkąd "mam" Cię w sieci "padanie na cyce" wcieliłam w życie :) Idąc za Twoją radą, zrobiłam kawę i schowałam świat...wiadomo gdzie :)
Inkwizycjo, masz rację, będzie lepiej. Zdjęć szkoda, ale przecież to nie koniec świata :)
Aldona, pewnie na Twoim miejscu zbierałabym już dekoder spod okna i odkładała na nowy :) Szacun za cierpliwość :) 
Aneladgam, Ty zawsze jesteś, kiedy Cię potrzeba :)
Agnieszka, moje utracone zdjęcia miałam tylko ja, więc nie mogę ściągnąć od znajomych, czy rodziny, ale zawsze mogę zrobić nowe, a o tamtych po prostu pamiętać :)

Odnosząc się do tytułu... Zaczęłam wczoraj od umycia samochodu. Błyszczy i już nie mam jaskółczych kup na karoserii. Idąc za ciosem wyrzuciłam masę śmieci, wstawiłam w końcu pranie, polatałam na odkurzaczu, padłam na kolana ze szmatą, zajrzałam w kilka mało dostępnych miejsc (tam to się dopiero działo)... Sprzątałam chyba do 23, a może dłużej. Oczywiście jest jeszcze kilka rzeczy do zrobienia, ale dokończę to dziś. Przede wszystkim muszę powiesić pranie, bo o 23 nie miałam już siły :))) Tak, czy inaczej oczyściłam trochę swoje otoczenie, rano przyjemniej było poruszać się po domu i świadomość powrotu do ogarniętych pomieszczeń też trzyma przy życiu :) Mało tego, sprzątanie jest moim lekarstwem na chandrę, doła bądź inne złośliwości bytu ludzkiego, więc trochę odreagowałam. Ogłaszam więc, że trochę mi lepiej i burdel powoli ogarniam. 

Teraz w oddzielnym akapicie muszę się pochwalić. WYGRAŁAM CANDY U ALICJI :)))))))
Będąc pierwszą wylosowaną miałam prawo wyboru nagrody. Oczywiście napaliłam się na korale :) Dostałam je wczoraj i oniemiałam z zachwytu!!! Przecudnie wykonane, wyglądają obłędnie! Alicjo, bardzo dziękuję za fantastyczny dodatek do mojej dzisiejszej sukienki :D
Korale możecie zobaczyć na blogu Alicji, bo ja nie zrobiłam zdjęcia (nadrobię to dzisiaj po południu). 

I cóż, wracając do dupy (takiej bez gwiazdek i kropek:), zmieniam pogląd na rzeczywistość...
...i pozostanę z dupą, ale moją...i to jaką :)))) 

Pozdrawiam najserdeczniej i dziękuję za wszystko :)



5 komentarzy:

  1. I tak trzymać, kochana!
    A nie chciałabyś poporządkować sobie u mnie... bo ja nienawidzę sprzątać... ;-))) byś sobie bardziej odreagowała, a ja i moje panienki byśmy Cię dodatkowo porozbawiały, co? ;-))
    Ściskam czule!

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się, że u Ciebie już troszku lepszy humor. Cierpliwa to jestem, a niby wystarczy tylko zadzwonić do serwisu....póki co d..pa, Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To dobrze, że już dobrze :)) albo chociaż ciut lepiej :))
    Z tym sprzątaniem to zapraszam również do siebie jakbyś chciała jeszcze odreagować :)

    buźka :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja! Ja byłam pierwsza z tym pomysłem nt. odreagowania poprzez sprzątanie ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziewczęta nie bić mi się tutaj :)) Za karę nie posprzątam u żadnej :p

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...