Dawno nie miałam w ręku szydełka. Dziś zupełnie spontanicznie nadrabiam zaległości :) Do moich sypialnianych, miękkich poduszek dołączy...chciałabym, żeby to był pled, ale wątpię w swoją cierpliwość i zapewne dołączy poduszka.
Zawsze chciałam mieć taką poduszkę. Nawet kilkakrotnie zabierałam się za to, ale nie starczało mi cierpliwości. Tym razem się nie poddam. Połączenie kolorów jest super i idealnie pasuje do mojej sypialni. Poza tym dzierganie granny square odmóżdża. To genialny wzór. Genialny w swojej prostocie.
Pozdrawiam
nie umiem dziergać:( choć obiecuję sobie, że kiedyś spróbuję... i właśnie tak "na zaś" schowałam sobie babciną, obrzydliwie żarówiastą poduchę z podobnym wzorem, bo strasznie mi się spodobała ta geometria:DDD ślicznie wydziergałaś, może i mi się kiedyś tak uda:DDD
OdpowiedzUsuńbardzo lubię takie połączenia. Będę trzymać kciuki za Twą cierpliwość, by wyszedł jednak pled, bo z zajawki wychodzi, że warto :)
OdpowiedzUsuńKolory faktycznie bardzo ładne; podobają mi się bardzo z tym, ze do mojego domu np. nie pasują wcale:)
OdpowiedzUsuńTak, szydełkowanie tych kwadratów jest super, a poza tym ile potem możliwości łączenia i tworzenia różności!
Anka
Mnie też zachwycił zestaw kolorystyczny - i jeśli zabraknie Ci cierpliwości, to weź trochę mojej, ale zrób duuuży pled, będzie cudny.
OdpowiedzUsuńfajnie wyszło, czekam na pled :)
OdpowiedzUsuńps. co to za włóczka??
Śliczna. Też zawsze marzyłam o takiej, którą zrobię sama. Póki co marzenie się nie spełniło.
OdpowiedzUsuńZapowiada się ciekawie, fajne kolorki :))
OdpowiedzUsuń